poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Backupy, backupy, backupy...

Jest takie stare rzymskie przysłowie:
Są dwa typy ludzi: Ci, którzy robią backupy i Ci, którzy BĘDĄ robili backupy!
Nie trudno się z nim nie zgodzić. Czy może nie mieliście takiej sytuacji, w której pluliście sobie w brodę: Dlaczego nie nagrałem tego na płytkę-pendrive'a? Albo najprościej - jak robi moja wife-to-be - nie wysłałem sobie maila do samego siebie? Przecież można było tego uniknąć!

Pozwólcie, żę zaprezentuję Wam proste, super-wygodne, oczywiście darmowe i bardzo pomocne narzędzie:
Dropbox.

Podstawowa zasada działania prorgamu jest następujaca:
  1. Wybiera się katalog na swoim dysku lokalnym, który bedzie pełnił funckję dysku zapasowego.
  2. Program synchronizuje zawartość tego wybranego katalogu ze zdalnym repozytorium za każdym razem gdy wprowadzone zostaną jakieś zmiany w katalogu lub w zdalnym repozytorium.
Proste? Bardzo!

Dodatkowym atutem programu jest możliwość dostępu do danych przez zwykła stronę WWW. Dla przykładu: W naszym katalogu zapisaliśmy jakiś dokument. Katalog uległ synchronizacji i kopia dokumentu została utworzona w zdalnym repozytorium. Nasz dysk ulega poważnej awarii - przypadkowy upadek z 7 piętra - i tak 4 razy. Żeby odzyskać nasze zapasowe dane wystarczy:
  • Odwołać się do strony www Dropboxa i poprzez przeglądarkę uzyskać dostęp do dokumentu.
  • Zainstalować Dropboxa ponownie, wybrać jakiś katalog na dysku i poczekać aż zawartość się synchronizuje ze zdalnym repozytorium.
Jeśli ktoś chce poczytać więcej o wykrozystaniu Dropboxa, to odsyłam do artykułu w serwisie VBeta.