wtorek, 21 grudnia 2010

Więzadło krzyżowe - nieobiektywna historia pewnego kolana cz.9 - "Noc po zabiegu"

Dzięki otrzymanemu środkowi przeciwbólowemu dozowanemu automatycznie w ciągu całej nocy, ból jest nieodczuwalny. Jednak ciężko powiedzieć o tym, żeby dało się spokojnie zasnąć mimo odczuwalnego zmęczenia. Noga jest ustawiona w jednej pozycji i nie należy nią kręcić na lewo i prawo, co za tym idzie śpi, a raczej próbujemy spać cały czas na plecach. Próbował ktoś tego kiedyś?

Tak czy inaczej udało mi się zasnąć około około 21, a obudziłem się "dopiero" około 1 w nocy. Później sen był już tylko godzinnymi drzemkami przerywanymi 30 minutowymi przebudzeniami. I tak do godziny 8 rano, kiedy przyszła kolejna miła Pani pielęgniarka i przyniosła mi śniadanie - spora buła z szynką i ogórkiem oraz jogurcik. Takie poranki to ja mogę mieć codziennie. ;)

Do godziny 10 leżałem dalej "czytając" książkę w wersji audio, dopóki nie pojawił się mój rodziciel z zamiarem zabrania mnie do domu. Pielęgniarka wyciągnęła mi z kolana dreny - rureczki odprowadzające płyny i krew do plastikowych pojemników przywiązanych do uda. Gdy oglądałem te rureczki to widziałem je z trzech stron kolana w każdym miejscu wchodzące do środka. Zastanawiało mnie to, że pojemnik był tylko jeden, ale kto by o tym myślał. Tak, to była jedna jedyna rurka, przeciągnięta przez kolano trzy razy. Nie polecam przyglądać się gdy ta rurka jest wyciągana, bo widok czegoś przemieszczającego się wewnątrz kolana nie jest specjalnie ciekawy. Anyway, wszytko jest bezbolesne.

W końcu pojawił się lekarz. Pooglądał kolano z każdej strony i zawyrokował - "do domu". :) Dostałem polecenie, żeby się ubrać i spróbować stanąć na nogi. Oczywiście przy pomocy kul inwalidzkich i bez stawiania ciężaru ciała na zoperowanej nodze. Poszło gładko. Spodziewałem się zapowiadanej fali bólu w momencie opuszczenia nogi w dół, ale taka się nie pojawiła. Przed samym wyjściem dostałem jeszcze dawkę Ketonalu na drogę, kilka poleceń od rehabilitanta i polecenie by pojawić się po 14 dniach na ściągnięciu szwów.

C.D.N.