Jestem już równo 11 tygodni po zabiegu. Sytuacja obecne wygląda tak:
Potrafię prawie całkiem zgiąć nogę w kolanie, jednak nie kucnę jeszcze tak, żeby cały ciężar ciała na niej oprzeć. Mięśnie są odbudowane w stopniu co najmniej satysfakcjonującym. Czworogłowemu brakuje już niewiele do stanu jak sprzed zabiegu. Dwugłowy odbudowuje się dużo wolniej, ale również nie ma tragedii. Najlepiej wyglądają mięśnie łydki.
Obecnie nie ma już żadnych niewygód związanych z poruszaniem się czy bólem. Oczywiście do poruszania się zalecane jest chodzenie w ortezie, która odpowiednio stabilizuje kolano, ale również bez niej spokojnie można już „biegać” po schodach.
W dalszym ciągu jeżdżę na rehabilitację. Przynajmniej raz w tygodniu spotykam się z Panią rehabilitant, która sprawdza czy ze stabilnością nie dzieje się nic złego oraz mobilizuje mnie do ćwiczeń, żeby szybciej odbudować mięśnie. Dosyć to nużące, ale nie można powiedzieć, żeby było to niepotrzebne.